Pokazy iluzji – Ile magii w magii?

Ile magii w magii?

 

Nigdy nie utwierdzam publiczności w tym, że wykonuję prawdziwą magię czy posiadam paranormalne umiejętności. Nawet jeśli dziecko zadaje pytanie czy mam magiczne umiejętności, najczęściej kieruję je w drugą stronę  – „a czy Ty uważasz, że je mam?”. Zazwyczaj odpowiadają, że tak i na tym rozmowa się kończy. Nie próbuję przekonać nikogo, że siłą umysłu czy woli wykonam rzeczy nieobjęte rozumem. Instynktownie wszystko chcemy sobie zracjonalizować. Jeżeli odnajdziesz czyjąś podpisaną kartę w najbardziej spektakularny sposób i najbardziej spektakularnym miejscu, zawsze ostatecznie wpadniesz na to jak do tego doszło. Zazwyczaj też, będziesz miał rację. Osoby, dla których występuję, to zasadniczo inteligentni, dorośli ludzie. Udawanie, że posiadam magiczne moce, obrażałoby ich inteligencję, a mnie po prostu ośmieszało. Ponadto, gdybym posiadał magiczne moce, to zapewne przewidywałbym najbliższe „numery” w losowaniu lotto lub bardziej tradycyjnie – zamieniał ołów w złoto. Oficjalnie tak się jednak nie dzieje…

Z moich obserwacji wynika, że polska publiczność docenia iluzjonistę w taki sam sposób, w jaki cenią sobie zręczność sztukmistrza cyrkowego. Szanują poziom umiejętności, godziny ćwiczeń oraz dyscyplinę, które zapewne musiały zostać przedsięwzięte, aby wykonać tak niewiarygodne sztuczki. Główną różnicą jest jednak to, że umiejętność żonglowania jest dostępna właściwie dla każdego, a magiczne efekty to ostatecznie bardzo skomplikowana praca, niewidoczna dla przeciętnego widza. Każda prezentowana sztuczka jest w 90% niedostrzegalna dla oka i widzimy tylko jej końcowy wynik. „Czarna robota” podczas każdego efektu pozostaje ukryta za ścianą zbudowaną z wielogodzinnych ćwiczeń i analiz.  Widzowie wiedzą jednak, że to, czego byli świadkami, to trik – odwrócenie uwagi, sprawny ruch i może trochę psychologii. To nie jest „magia”, ale wciąż robi wrażenie.

Iluzjonista dla firm Trójmiasto

Jedynym wyjątkiem w tej regule jest mentalizm. Jest to rodzaj iluzji, który jak sama nazwa wskazuje, zajmuje się mocami umysłu: czytaniem w myślach, przewidywaniem przyszłości, wpływem psychicznym, telekinezą itp. Najbardziej znanym mentalistą jest Derren Brown, który zawsze zaznacza, że ​​nie ma zdolności parapsychicznych, a swój pokaz przedstawia bardziej jako akrobacje psychologiczne.

Iluzjonista dla Firm Trójmiasto Gdynia Gdańsk

Ten długi wywód ma wytłumaczyć podstawową myśl wchodzącą w skład każdego magicznego występu. Iluzja nie ma na celu „oszukać” widza. Nie powinny być to również wyścigi w tym kto szybciej przyłapie magika na wpadce. Ma być to przede wszystkim doskonała rozrywka, która podana w elegancki sposób, doskonale wpasowuje się w różne wydarzenia. Na samym początku swojej obecności „na scenie”, staram się wyjaśnić dlaczego tam jestem. Widzowie bardzo szybko rozumieją, że mają mnie po „swojej stronie”, że jestem taki, jak oni, tylko po prostu szybciej potrafię przebierać palcami. Wtedy obie strony sceny wchodzą łatwo w swoją rolę. Ja udaję przez chwilę że jestem magikiem i robię prawdziwe czary-mary, a goście udają, że wierzą w magię. Ta niepisana umowa pozwala nam doświadczyć prawdziwie magicznych wrażeń, bardzo intensywnie wnikających w nasze emocje i pozostających w nich na długo.

Bardzo często bywam na targach ślubnych, na których spotykam się niekiedy z całkowitym oporem przed poznaniem tego typu rozrywki. Taka postawa wynika najczęściej z braku kontaktu z profesjonalistą, mającym dostateczne doświadczenie, aby odpowiednio pokierować interakcję. 

Najczęściej jestem pierwszym iluzjonistą, którego Państwa goście spotkają w swoim życiu. Dlatego też doskonale rozumiem, jak ważne jest indywidualne podejście do każdego człowieka. Całą moją wiedzę i umiejętności poświęcam na to, aby były to wrażenia niezapomniane. Również i ja się doskonale bawię, widząc „niedowiarka” i zagorzałego racjonalistę, który podczas pokazu otwiera usta ze zdumienia, a po występie podaje rękę z uznaniem. Występowałem wielokrotnie dla naukowców oraz inżynierów. Są to ludzie, którzy opierają swoją karierę na zrozumieniu świata. Ich spontaniczne reakcje są najlepszym dowodem na to, że nawet najmocniej „stąpające po Ziemi” osoby mogą przez chwilę zwątpić w ustalony porządek świata.

 Robię wszystko, by takich momentów było w mojej karierze jak najwięcej. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *